Street skin Moschino lab

Oh Warszawo ma. Tyle dobrego zdarzyło się w zeszłym roku. 15 stycznia mija rok odkąd tu jestem. 
Z każdego dnia na dzień nie zastanawiamy się ile robimy i myślimy ale jak się zatrzymamy na chwilkę... jak dla mnie jest progres w każdym calu.
Myślę, że wato zatrzymać się, zastanowić się każdego poranka lub pójściem przed snem... Ile szczęscia wokół nas! 
Tym bardziej mnie to podbudowywuje i daje energii na kolejne dni, miesiące, lata. Jeden rok tyle rzeczy. Kolejne lata? Wszystko zależy od nas!
Szarość na ulicach pod względem outfitów. Chyba każdego dotyka zimno, mróz. Ok, ubieramy grube kurtki puchowe ale może warto dodawać stopniowo 
do swojej wizualnej aparycji więcej wzorów, kolorów, dodatków? Gwarantuje wtedy spojrzenia od przechodzącego społeczeństwa. 
Sam kolory szalik potrafi wywołać uśmiech zarowno u Ciebie jak i innych ludzi. 
Ubrania mają spore podłoże psychologiczne, chyba o tym wiecie. Kobinujmy zatem. Wyrażajmy nimi własną osobę. Kreujmy wizerunek! :) 
Na zdjęciu plisowana spódnicka z second handu, torebka Moschino, okulary przeciwsłoneczne są od mojej Świętej pamięci Babci.
Kurta z eko skóry Cropp. Bluzka z NEXT, a beret H&M
Jest dużo nowych stylowych stylów na nadchodzące dni takze obiecuje poprawe i będzie mnie wiecej!
Dzięki mojej wspanialej fotografce Klaudii Kurek.
Z każdą sesją potwiedza sie to, ze nie potrafie bez niej pracowac.
Dzisiejsza sesja trwala doslownie 5 min podczas gdy pojechalysmy po nowe tla do Studio, gdzie pracuje.
Najlepsze spontany!

Mam nadzieje, ze podoba się Wam outfit? 
Dawajcie znac.
#STYLOWAODSTYLOW

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *